z Warszawy, dn. 7. Lutego
W początku Czerwca spodziewamy się tu Króla Pruskiego, który przytomny będzie rewii, która się tu odprawić ma.
[Gazeta Południowo-Pruska 1797.03.15 Nr 21]
z Warszawy, dn. 7. Lutego
W początku Czerwca spodziewamy się tu Króla Pruskiego, który przytomny będzie rewii, która się tu odprawić ma.
[Gazeta Południowo-Pruska 1797.03.15 Nr 21]
z Petersburga, d. 5. Lutego
Podpułkownik Baturyn, któremu generał-feldmarszałek hrabia Suwarow z swoiey woli dał abszyt, zwrócony nazad do służby: gdyż według ustaw nikt nie ma tey władzy prócz samego Imperatora, wyiąwszy tylko, gdy woyska są za granicą. Podporucznik pułku Orenburskiego Fedosiejow, za śmiałe gadanie o wolności, do sądu kryminalnego oddany został.
z Włoch, d. 19. Lutego
Generał Buonaparte maszeruie do Rzymu bez wszelkiego oporu. Woyska papiezkie pierzchaią przed nim wszędzie, a polityka, którą Buonaparte lud przez Xięży uiąć umie, słabi odwagę obywatelow, którzy i bez tego tchórzowaci są.
[Gazeta Południowo-Pruska 1797.03.11 Nr 20]
z St. Petersburga, d. 13. Lutego
Generał Apraxin otrzymał naganę od Cesarza, iż wysłał kuryerem unterofficyera w swoich prywatnych interesach, a unterofficyer został degradowany na prostego żołnierza. Także feldmarszałkowi Suwarow naganiony został postępek, iż wysyłał woyskowe osoby za interesami prywatnemi.
z Lwowa, d. 12. Lutego
Feldmarszałek Graff Suwarow został uwolniony ze służby przez Cesarza Moskiewskiego, iak twierdzi o tym wielu podróżnych iadących z Wołoszczyzny. Przyczyną tego bydź ma, iż do nowych odmian w woysku stosować się niechciał, bo tracił przez nie swoią nieograniczoną moc udzieloną mu przez nieboszkę Cesarzową. Powiadaią, że gdy mu od Imperatora patent uwolnienia ze służby woyskowey przyszedł, namawiał wielu officyerow, do wyiścia ze służby Molkiewskiey, iakoż wielu iuż to uczyniło. Teraz czekać potrzeba, czyli Suwarów do odpowiedzialności pociągnionym nie będzie za to.
z Paryża, d. 21. Lutego
Powiadaią, iż generał Buonaparte roskazał spalić piękne miasto Cezena w Romanii, mieysce urodzenia się teraźnieyszego Papieża za to, iż obywatele tamteysi, przyiąwszy Lombardskich grenadyerow bardzo grzecznie, wyrżnęli ich większą część w nocy.
z Konstantynopola, d. 10 Stycznia
Oziębłość między francuzkim ambasadorem i posłem Szwedzkim Muradgea d'Ohson zdaie się iż ustała, i pierwszy w tych dniach odwiedzał drugiego.
[Gazeta Południowo-Pruska 1797.03.08 Nr 19]
od granic Moskiewskich, d. 7. Lutego
Imperator rospuścił całą gwardyą rycerską, która składała się z 70 naymaiętnieyszych i naypięknieyszych młodych szlacheckich kawalerów, i odprawiała swoią służbę na pokoiach nieboszki Cesarzowey. Monarchini sama była kapitanem, a Xiąże Potemkin porucznikiem. Gwardyści byli równi w randze porucznikom innych regimentów. Ich uniform był naybogatszy w całey Europie. Mieli oni bowiem na piersiach i plecach lane srebrne tarcze, na których wyrażony był orzeł moskiewski złoty. Na botach mieli pręty srebrne szeroko na 3 palce, które dostawały aż do kostkow. Na kolanie i pod kolanem szły blachy srebrne szerokie na palec i ostrogi z tego samego metalu. Na głowie szyszak srebrny z piórami strusiemi, i srebrny grzebień we włosach. Rzymień od karabina i ładownica mała obite były prawie całe srebrem, i ozdobione srebrnemi łańcuszkami.
W Rydze do miasta samego wkwaterowany został regiment grenadyerow Peterzburgskich składaiący się z 4000 ludzi, ponieważ Cesarz chce, aby officyerowie i żołnierze przez obcowanie z obywatelami nabrali więcey oświecenia, i stali się polerownieyszymi.
Synowie Popów maią być brani w przyszłych czasach do żołnierzy.
List gończy.
Imieniem Franciszek, człek wzrostu dobrego, włosów ciemno-żółtawych, długo obciętych,wąsa takiegoż, twarzy mierno pucowaty, około trzydziestu lat maiący, po polsku się nosi w dwóch surdutach chodzi, zwierzchni surdut ciemno szary z guzikami przerobianemi, drugi spodkiem granatowy z guzikami stalowemi, w czapce z baranem siwym szerokim. Mieni się zygarmistrzem który po dworach reperuie zegary. Dnia 28. Lutego czyli z ostatniego Wtorku na wstępną Środę w nocy okradłszy pewnego Pana iako gospodarza w Poznaniu na ulicy Wrocławskiey pod Nrem 283. zabrał temuż Panu całą garderobę polską i bieliznę gospodarzowi cenę angielską rożnego gatunku, także obicia damaszkowe i inne rzeczy, kto go złapi lub doniesie zwierzchności na ratusz obiecuie tenże Pan nadgrody 15.talerow.
Uwiadomienie.
Kupiec pewny w tych dniach tu przybyły ma wszelakie Tureckie towary na sprzedanie, mianowiciey wyzinę bardzo przednią i świeżą. Chtący co z składu iego kupić mogą się udać do kamienicy w rynku pod Nrem 74.
[Gazeta Południowo-Pruska 1797.03.04 Nr 18]
z Mediolanu, d. 7. Lutego
„Armia Francuzka wchodzi do Państw Papiezkich, która wierna będąc tym maxymom, ktore wyznaie, protegować będzie Religią i lud rzymski.
Art 1. Każda wieś lub miasto, w którym naprzybliżanie się armii francuzkiey w dzwony na gwałt uderzą, zostanie natychmiast wpopiół obrócone, a członki wszystkie magistratu rozstrzelane.
Art 2. Gromada, na ktorey gruncie francuz będzie zamordowany, będzie ogłoszona w stanie woyny, dokąd wysłana zostanie kolumna ruchoma, która zabierze zakładników i nałoży nadzwyczajną kontrybucyą.
Art 3. Xięża i słudzy religii, pod iakimkolwiek oni będą nazwiskiem, będą mieć protekcyą od woysk francuskich, i będą zachowani w stanie w iakim się znayduią, jeśli sprawować się będą podług prawideł Ewangelii, ale ieżeli będą pierwszemi do przestąpienia ich, tak obchodzić się będą z nimi po woyskowemu, i karani zostaną bardziey i przykładniey nad innych obywatelow."
(podp.).Buonaparte.
[Gazeta Południowo-Pruska 1797.03.01 Nr 17]
z Petersburga, d. 24. Stycz.
Cesarz nieprzestaie pracować około uszczęśliwienia państwa i wykonania planu, który przedsięwziął. Nayważnieisze urządzenia iednak niezdaią się bydź nowościami, ale raczey przywróceniem starego. Policja iest bardzo czynną.
Wypis z listu z Mitawy, d. 22. Stycz.
Dnia 20 przyszłego miesiąca oczekuią tu króla Polskiego. Jego świta ma bydź bardzo liczna. 300 koni stoi gotowych dla niego na każdey poczcie. Imperator Moskiewski posłał mu 100,000 rublów na podróż do Petersburga.
z Augsburga, d. 3. Lutego
Listy z Tyrolu datowane dnia 30. Stycznia donoszą co następuie: "Wczoraj przybyła do Inspruck sztafeta z tym okropnym doniesieniem, iż po ataku pod Brentonico pięć razy powtarzanym, który Cesarscy tyleż razy odparli, udało się nakoniec Francuzom przy szóstym ataku porazić zwątlonych Austryaków."
z Wiednia, d. 4. Lutego
W Królestwie Węgierskim cyrkuluie odezwa kobiet prowincji Scharosche zachęcaiąca niewiasty innych prowincyów królestwa, aby zaciągały się do regimentów dla obrony oyczyzny. Tey odezwy osnowa iest następuiąca. "Ponieważ zdaie się, iż teraźnieysza woyna pożeraiąca taki wiel dzielnych żołnierzy nie tak prętko ukończoną zostanie, a niewiasty nie tylko nieczynnymi bydź niechcą, ale owszem postanowiły ofiarować krew swoią, i życie własne za oyczyznę, przeto wzywaią się wszystkie, a osobliwie te, których mocna konstytucya ciała na odważnego żołnierza zdatnymi czyni, aby łączyły się wspólnie z niewiastami prowincyi Scharosche, dla uformowania regimentu i ofiarowania się na usługe oyczyzny i obrony granic."
z Wiednia, d. 5. Lutego
Wiemy iuż, co było istotną przyczyną naszych klęsk we Włoszech. Oto zdrada odkryła nieprzyiacielowi nasze plany, a woyska też przytym niechciały się bić.
Publicandum
Wszystkim tuteyszym ogrodów i gruntów posiadaczom ninieyszym obwieszczeniem przypomina się, obieranie drzewa z wąsionek, gdy takowa baczność dla wszystkich iest dobrem, spodziewać się potrzeba, że nikt a mianowicie ogrodów posiadacze zaniedbywać iey niebędą. Przeciwnie zaś każde zaniedbanie obierania takowego, na co pilna baczność dawana będzie, nieochybniey karze 5. talerów podpadnie. W Poznaniu dnia 18. Lutego roku 1797. Magistrat Miasta JK. Mci Poznań.
[Gazeta Południowo-Pruska 1797.02.22 Nr 15]
od granic Moskiewskich, d. 28. Stycznia
Dobra bywszych polskich Niewolników Państwa i Emigrantów, które przez Nieboszczkę Cesarzową generałom Romanzow, Souwarow, Repnin, Fersen, Soubow i t.d. darowane były, powrócone zostały ich przeszłym właścicielom. Szewc Kiliński znany z polskiej Insurekcyi i kupiec Kapostas powracaią do Warszawy, i czekaią tylko na granicach paszportów pruskich.
z Inspruck, d. 26. Stycz.
Co się tyczy armii Cesarskiey i naszych strzelców we Włoszech rozumieliśmy dotychczas że wiadomości, które do nas dochodziły, samemi wieściami były. Lecz teraz przekonaliśmy się, z łzami woczach że to wszystko prawda czegośmy niechcieli wierzyć. Urzędownie nic nam ieszcze nie doniesiono, ale tyle tylko wiemy, iż przy naszych południowych granicach nie naylepiey się rzeczy maią.
z Manheim, d. 4. Lutego
Przytomność arcy-xcia Karola pod Hünnigen przy dobywaniu szańców przedmostowych pociągnęła za sobą nayszczęśliwszy wypadek. Zaraz wnocy po przybyciu iego to iest dnia 31. Stycznia rospoczęła się równo z dniem nayżywsza kanonada. Dnia następuiącego to iest dnia 1. rano wysłali Francuzi officyera do arcy-xcia, poczym ustała kanonada, a kapitualcya zawartą została, która podobna zewszystkim bydź ma do kapitulacyi twierdzy Kehl. Dnia 2. Francuzi ustąpili z szańców. Już przysposobiono 2000 chłopów dla zrównania ich z ziemią.
z Paryża, d. 1. Lutego
Scana Ruchoma, którą Rzeczpospolita Francuzka, a zwłaszcza Paryż reprezentuie codzień woczach baczney Europy, i która przez swoie poruszenie równie gwałtowne iako i odmieniaiące się zadumia spektatora naioboiętnieyszego, wystawia nam dziś konspiracyą kontrarewolucyiną ułożoną przez Royalistów, która wkrótce wybuchnąć miała, ale szczęśliwym zdarzeniem odkrytą została.
z Londynu, d. 26. Stycz.
Gdy flota francuzka płynęła do Irlandyi zabrano ieden statek transportowy francuzki, na którym znaidował się powóz generała Hoche, który reprezentuią teraz w Kinnsale ciekawym spektatorom za pieniądze. Właściciel, który go kupił, zarobił iuż kilkaset funtów szterlingów.
[Gazeta Południowo-Pruska 1797.02.18 Nr 14]
z Konstantynopola d. 26. Grud,
Polski graf Ogiński wyiechał tu ztąd po ośmiomiesięczney tu bytności, maiąc wprzod rozmaite konferencye z francuzkiem ministrem i iedne konferencyą z Dragomanem porty. Posłowie Moskiewski i Cesarski nie mogąc bydź oboiętni na iego tu przytomność donieśli natychmiast swoim dworom o odieździe grafa Ogińskiego, który podług pewnych wiadomości do Paryża udaie się.
od Wisły, d. 26. Stycz.
Król Polski ma stanąć dnia 6 lutego w Petersburgu i mieszkać będzie w pięknym pałacu Orłow, który powiększey części z marmuru budowany iest. Powiadaią, że krótko tam zabawi się. Mówią iż znaiduie się wiele Polaków w St. Petersburgu którzy na przybycie Króla czekaią.
Wiadomości z Petersburga donoszą, iż Kościuszko ofiarowanych mu przez Cesarza 1500 gospodarzy i roczney pensyi 6000 rublów nieprzyiął, ale przyiął tylko dane mu pieniądze na podróż.
od granic Moskiewskich, d. 26. Stycz.
Bywszy polski marszałek koronny Graf Moszyński okradziony został w swoim Domu w Wiedniu, którego w nocy zbroini naszli rabusie. W samych kleynotach uczynili mu szkody na 60,000 dukatów, oprócz pieniędzy gotowych. Iest to rzecz zastanowienia godna, iż temu grafowi iuż po drugi raz udaie się uniknąć śmierci, bo w roku 1793 w Warszawie wyprowadzony był iuż na plac śmierci, i tylko nawałnica wielka, która rozpędziła pospółstwo dała sposobność prezydentowi Zakrzewskiemu ratowania marszałka koronnego.
z Wiednia, d. 28. Stycz.
Z Rzymu piszą, iż Papież prosił przez awego nuncyusza w Madrycie dworu hiszpańskiego, aby za swoim pośrednictwem wyrobił mu pokoy u Francuzów, lecz otrzymał wcale niespodziewaną odpowiedź od niego, to iest, że wcale mieszać się niechce do interessów dworu Rzymskiego.
od granic Włoskich, d. 25. Stycz.
Wiadomości o klęskach armii Włoskiey Cesarskiey potwierdzaią się niestetyż!
z Sztokholmu, d. 27. Stycz.
Wczoray wieczorem przybył tu z Petersburga uwolniony ze swoiey niewoli sławny Polski generał Kościuszko, iadąc przez Finlandyią. Zdrowie iego iest bardzo nadwerężone. Ten wielki bochatyr nim wyiechał z Petersburga otrzymał od Cesarzowey bardzo bogaty upominek na pamiątkę.
[Gazeta Południowo-Pruska 1797.02.15 Nr 13]
Od granic Moskiewskich, dnia 8 stycznia
Powiadaią iż Król Polski do Grodna iuż więcey niepowróci, tudziesz zapewniaią, iż go czeka nowe przeznaczenie. O generale Koszciuszce donoszą ieszcze z Petersburga co nastepuie.
Gdy uwolniony został, zaprowadził go Cesarz sam do Cesarzowey i reprezentuiąc go całey familii Cesarskiey, która się z nim przeszło godzinę bawiła. Zdrowie tego generała zdaie się bydź bardzo nadwerężone, bo gdy do Cesarza poyść chciał kazał się wnieść sługom z powozu przez schody pałacu.
[Gazeta Południowo-Pruska 1797.02.04 Nr 10]
Z Petersburga, dnia 2 stycznia
Miłość, którą sobie nasz nowy Cesarz zaraz przy wstąpieniu swoim na Tron ziednać potrafił, powiększona została szczególniey przez dowody pamiątki swego oyca pełnych uszanowania, którego kości z muru klasztornego wydobyć kazał, dla złożenia ich obok Katarzyny przy zwłokach swoich przodków.
W kilka dni po wstąpieniu swoim na Tron roskazał zaprosić Metropolitę do siebie. Ten gdy przyszedł, Cesarz [...] rzekł do niego: - Słuchay! Oycze wielebny, życzyłbym sobie mocno, aby zwłoki oyca mego złożone bydź mogły w tuteyszey fortecy iako grobie wszystkich Cesarzów. metropolita między innemi zarzutami przytoczył, że tam tylko ukoronowane głowy spoczywają. jeżeli tylko o to idzie, odpowiedział Cesarz, niechay cię to nic nieobchodzi, ia ukoronuię sam mego ojca. [...]
Bywszy Król Polski spodziewany tu wkrótce, ponieważ iuż iest w drodzę do Petersburga.
Między Polakami wypuszczonymi zniewoli przez Cesarza Moskiewskiego znayduią się także dway współczłonkowie bywszey najwyższey polskiey narodowey rady, Kiliński i Kapostas, który wprowadził polskie assygnaty. Kościuszko otrzymał od Cesarza w darowiźnie 60 000 rublów. Powiadaią, iż znaydujący się w Cesarskiey niewoli polacy także uwolnionymi bydź maią, między któremi iest bywszy Podkanclerzy Kołątay i Xiądz Piatoli, pierwszy iest w Ołomuńcu, drugi w Pradze.
[Gazeta Południowo-Pruska 1797.02.01 Nr 9]
Z Kadyksu, dnia 18 grudnia
Na mocy wyszłego roskazu królewskiego muszą wszyscy poddani hiszpańscy niezwłocznie pokazać, co winni są poddanym angielskim.
Z Hamburga, dnia 13 stycznia
Gdy zabrany w niewolę francuzki porucznik, który wysłany był z 6 ludźmi na rekognikowanie brzegów Irlandyi zapytany był przy wachtparadzie od officyerów angielskich, iak mu się woyskowa muzyka tuteysza podoba? odpowiedział, iż dobra iest dla uśpienia żołnierzy. Ale ieżeliby kto chciał bydź ożywiony chwała i odwagą, niechay tylko posłucha marszu Marsylskiego.
Powiadaią, iz Kościuszko uda się do Ameryki przez Szwecyą.
[Gazeta Południowo-Pruska 1797.01.28 Nr 8]