środa, 30 stycznia 2019

Z dala od domu (14) - Uzbekistan (wiosna 2016)

A na Wielkanoc roku 2016 polecieliśmy do Uzbekistanu.

Część 1
Część 2 
Część 3
Część 4
Część 5
Część 6
Część 7
Część 8
Część 9

Z dala od domu (13) - Cypr (jesień 2016)

Z dala od domu (12) - Polacy nie gęsi, Turcy nie indyki (Nowy Rok 2016/7)

Z dala od domu (11) - Śladami Magellana (zima 2017)

sobota, 26 stycznia 2019

Z dala od domu (9) - Meksyk (lato 2017)

Tym razem trafił się nam Meksyk, a to z powodu konferencji Doroty, wokół której obudowaliśmy program turystyczny - z pewnymi wątpliwościami, bo to jednak nominalnie pora deszczowa. Deszczu w Meksyku prawie nie widzieliśmy, za to lato w Polsce było szczególnie ulewne. Sprawozdanie w odcinkach poniżej.

Odcinek 1
Odcinek 2
Odcinek 3
Odcinek 4
Odcinek 5






Z dala od domu (8) - Finlandia na szybko (zima 2017)

Nie najlepsza pora na ten kierunek, ale tym razem nie my wybieraliśmy.

piątek, 25 stycznia 2019

Z dala od domu (7) - Izrael i Grecja (Nowy Rok 2017/18)

Końcówkę roku 2017 i początek 2018 spędziliśmy w Izraelu, wracając przez Grecję, co opisaliśmy w sześciu poniższych odcinkach:

Odcinek 1
Odcinek 2
Odcinek 3
Odcinek 4
Odcinek 5
Odcinek 6

niedziela, 20 stycznia 2019

Z dala od domu (4) - Podróż do Rygi (lato 2018)

Latem zeszłego roku nadrabialiśmy zaległości nadbałtyckie, odwiedzając Rygę i okolice. Część pierwsza - historyczna, część druga - opisowa.

piątek, 18 stycznia 2019

Z dala od domu (3) - Obydwie Macedonie (2018)

Latem wybraliśmy się na Bałkany: najpierw do Macedonii właściwej, a potem do prawdziwej (albo odwrotnie, zależy jak na to patrzeć). Było ciekawie, co skrupulatnie sprawozdaliśmy.

sobota, 12 stycznia 2019

Z dala od domu (2) - Jesienne weekendy 2018 (Düsseldorf i Wiedeń)

Na początku podróży w czasie nasze całkiem niedawne wyjazdy do Düsseldorfu (22-25 listopada) i Wiednia (30 listopada - 2 grudnia).

wtorek, 8 stycznia 2019

Z dala od domu (1) - Po(świąteczno) - noworoczne Włochy i Francja 2018/2019

Od pewnego, dość długiego czasu piszemy do naszych przyjaciół i znajomych listy z podróży. Wzięło się to początkowo z cowieczornego porządkowania wrażeń i planowania kolejnego dnia, które wkrótce przybrało formę coraz bardziej szczegółowych notatek. Po jakimś czasie zaczęliśmy te notatki staranniej redagować i rozsyłać rodzinie oraz przyjaciołom - jako znaki życia, a także aby nie musieć wielokrotnie opowiadać tego samego w odpowiedzi na pytanie "jak było i co widzieliście".

Początkowo w dystrybucji bardzo kameralnej, listy z podróży docierają obecnie kilkudziesięciu adresatów - którzy raczej czytają je (o ile mogę wnosić z ich reakcji) z ciekawością i zadowoleniem. Coraz częściej osoby, z których zdaniem się liczymy zachęcały nas do jeszcze szerszego upubliczniania tych sprawozdań. Po długich namysłach zdecydowaliśmy się na publikację na blogu. Może ktoś się zainspiruje, zaciekawi, odniesie jakoś do swoich wspomnień i wrażeń, a przynajmniej przeczyta z przyjemnością.

Więc tutaj znajdziecie opis naszego ostatniego wyjazdu: jedenastu dni w słońcu, (względnym) cieple i ekspozycji na chlorofil. Voila!