Tegoroczną majówkę spędziliśmy w Turcji (lecz w Europie). Do Edirne wybieraliśmy się od dłuższego czasu, ale jakoś się nie składało - aż się wreszcie złożyło. Wrażenia (liczne i wielopłaszczyznowe) spisane pod tym linkiem.
Tutaj mapka poglądowa, ale zaznaczone o wiele więcej (na wypadek, gdyby ktoś dysponował tygodniem, a nie kilkoma dniami).
Zdjęcia zaś tutaj. Tradycyjnie na zachętę jedno poniżej.