niedziela, 31 maja 2026

Z dala od domu (85): Weekend nad (Saarą) Mozelą i Renem

Najmilejsi,

Majowy tydzień (a dla niektórych tylko weeked), w Niemczech.

Rzeczy całej opisanie tutaj

Komplety zdjęć dwa pierwszy to Dorota od poniedziałku do czwartku, a drugi to my razem od piątku do niedzieli.

Na zachętę jedno poniżej:






poniedziałek, 18 maja 2026

Z dala od domu (84): Ten ostatni kawałek Tracji

Tegoroczną majówkę spędziliśmy w Turcji (lecz w Europie). Do Edirne wybieraliśmy się od dłuższego czasu, ale jakoś się nie składało - aż się wreszcie złożyło. Wrażenia (liczne i wielopłaszczyznowe) spisane pod tym linkiem.

Tutaj mapka poglądowa, ale zaznaczone o wiele więcej (na wypadek, gdyby ktoś dysponował tygodniem, a nie kilkoma dniami). 

Zdjęcia zaś tutajTradycyjnie na zachętę jedno poniżej.



niedziela, 22 lutego 2026

Z dala od domu (83): Pod odwrotną flagą 🇮🇩 - Indonezja 2026

Po rocznej przerwie powrót do Azji (tej dalszej) w częściach czterech opisany:

- Singapur i Dżakarta

- Yogyakarta i okolice

- Bali

- znów Singapur i słów kilka podsumowania

Zdjęcia natomiast w dwóch albumach: Singapur i Indonezja.

Mapka poglądowa tutaj.



Z dala od domu (82): Kampania zimowa

W ramach chwilowej ucieczki od śniegu, chłodu i ogólnej szarzyzny pierwszy tydzień stycznia spędziliśmy we włoskiej Kampanii. Los raz nam sprzyjał, a raz (jak mawiał klasyk) "sprzyjał przeciwko nam“. Lufthansa zgubiła nam bagaż (na szczęście bez długotrwałych konsekwencji), źle zjechałem z autostrady (na szczęście korekta to tylko 10 minut), w Neapolu wsiedliśmy do złego pociągu Circumvesuviana (a może nie tyle złego, co zbyt dobrego, bo nie zatrzymywał się tam, gdzie mieliśmy nadzieję, że się zatrzyma - na szczęście udało się przesiąść, a konsekwencje czasowe liczyły się w minutach, a nie w godzinach), ale co najważniejsze, udało nam się - wbrew prognozom (i temu, że codziennie padało) - nie zmoknąć.

Zamysł ogólny wyjazdu to trzy częściowo przeplatające się etapy. Po pierwsze samochodowe kółko (powrót po latach do Paestum plus Vella plus Benewent). Po drugie Neapol właściwy i po trzecie smutne skutki aktywności Wezuwiusza sprzed lat, czyli Pompeje z przyległościami oraz Herkulanum. I po czwarte kilka słów podsumowania i ostatni dzień w Neapolu.

Zdjęcia pod tym linkiem. A tutaj jedno dla zachęty.


Poglądowa mapka, której używaliśmy do planowania - tutaj.

Korzystając z okazji życzymy w Nowym Roku tego, co i sami sobie byście życzyli. A tak szczerze i bez hurraoptymizmu - żebyśmy go wszyscy jakoś przetrwali bez większego uszczerbku.

niedziela, 21 grudnia 2025

Z dala od domu (81): Pod okienkiem u panienki

Tym razem blisko i krótko, ale staraliśmy się wykorzystać ten czas maksymalnie, o czym zaświadcza tekst pod linkiem.

Zdjęcia w albumie Krajówki 2025, gdzieś mniej więcej od połowy strony https://www.flickr.com/photos/34992575@N00/albums/72177720324279810/with/54961158032 (i dalej). Tradycyjnie jedno na zachętę poniżej.

Mapka poglądowa tutaj: https://www.google.com/maps/d/edit?mid=1PpLewhiEcR1SYrypKVJ1fizZPUfCReA&usp=sharing 

Życzymy Wam na najbliższe tygodnie tego samego, co - jak sobie wyobrażamy - i Wy nam życzylibyście. A w skrócie: oceanów spokoju, wrażeń i emocji tylko pozytywnych, radości ze spotkań i z najbliższymi i tymi trochę dalszymi, a przede wszystkim dużo zdrowia i miłości (oraz zdrowia do miłości).

Serdeczności,

Dorota i Michał




poniedziałek, 24 listopada 2025

Z dala od domu (80): Powrót do tureckiej Grecji (czy też greckiej Turcji)

To w zasadzie ciąg dalszy naszej podróży po „tureckiej Grecji“, względnie „greckiej Turcji“, której pierwsza odsłona odbyła się wiosną roku 2023. Tym razem nie dzieliliśmy sprawozdania na odcinki (wszystko w jednym kawałku pod tym linkiem). Rzecz wyszła na tyle zachęcająco, że w nieodległych planach dalsze odcinki (podróże).

Zdjecia pod tym linkiem - (tradycyjnie na zachętę jedno poniżej).



środa, 15 października 2025

Z dala od domu (79): Muzealny weekend w Berlinie (październik 2025)

Po kilku latach wróciliśmy wreszcie do Berlina. Wyjazd był krótki, lecz intensywny, co w tutaj opisane detalicznie.

Zdjęcia pod tym linkiem (tradycyjnie jedno na zachętę poniżej). 




czwartek, 9 października 2025

Z dala od domu (78): Konferencja i kafelki (Porto, październik 2025)

Zazwyczaj sami wybieramy sobie kierunki podróży, ale czasami te decyzje podejmowane są gdzie indziej. Tak się złożyło, że w początkach października Dorota wybierała się na konferencję do Porto, więc ochoczo zgłosiłem się na ochotnika do roli osoby towarzyszącej - bo nigdy nie należy zaniedbywać okazji przedłużenia sobie lata, zwłaszcza w korzystnych okolicznościach gastronomiczno-enologicznych. Co z tego wynikło opisane zostało tutaj. Zdjęcia do obejrzenia pod tym linkiem (tradycyjnie jedno na zachętę poniżej. Tutaj zaś mapka poglądowa.



sobota, 27 września 2025

Z dala od domu (77): Numa, numa, jej - czyli Besarabia (Mołdawia 2025)

Miejsca nieoczywiste szybko stają się aż nadto oczywistymi. W ten sposób nie zdążyliśmy odwiedzić Tirany (Albanii) zanim zalały ją masy turystów wypluwanych codziennie przez samoloty z Polski (i innych krajów). W wyścigu do Sarajewa i Mostaru też nie udało się nam jeszcze wystartować. W sprawie Mołdawii, no cóż, przynajmniej nie jesteśmy w ariergardzie - co opisane detalicznie pod tym linkiem

Zdjęcia do obejrzenia tutaj (tradycyjnie jedno spodem na zachętę). 

A dla celów poglądowych - mapka (na żółto - miejsca "niedojechane").




wtorek, 23 września 2025

Z dala od domu (76): Piekarnik z termoobiegiem (Chios 2025)

W ramach zaliczania kolejnych wysp greckich wybraliśmy się na Chios. Tym razem nietypowo - ponieważ miałem coś do załatwienia na południu Polski - lecieliśmy z/do Krakowa (co było skądinąd ciekawe pod względem poznawczym, bo dało pretekst do spędzenia tam weekendu). 

Wrażeń opisanie tutaj. Zdjęcia tam, a mapka jeszcze gdzieś indziej.



piątek, 1 sierpnia 2025

środa, 16 lipca 2025

Z dala od domu (74): Sesja poprawkowa (Niemcy 2025)

Krótkie sprawozdanie Doroty z wyjazdu na wykłady gościnne do przeczytania tutaj.

Zdjęcia pod tym linkiem (tradycyjnie jedno na zachętę poniżej).



poniedziałek, 30 czerwca 2025

Z dala od domu (73): Safari na jednorożce

Zaplanowany pierwotnie na rok 2023, dwukrotnie (z różnych przyczyn) przekładany (piękno i urok biletów flex) wyjazd szkocki doszedł wreszcie do skutku. Co więcej, trafiliśmy na piękną, niemal śródziemnomorską pogodę (z bardzo krótkimi interludiami deszczowymi). Zobaczyliśmy wszystko, co chcieliśmy zobaczyć, a nawet wiele więcej. Doznaliśmy również satysfakcji gastronomicznych, zaczynając od haggis, neeps and tatties poprzez różne luksusowe warianty fish and chips, aż do Aberdeen Angus steaks. Nie zapominając od sconach i crumpetach.

Sprawozdanie krajoznawcze pod tym linkiem, zdjęcia pod tym linkiem (tradycyjnie jedno poniżej na zachętę).

Poglądowa mapka tutaj (na żółto zaznaczone miejsca, które chcielibyśmy odwiedzić w przyszłości, a które z różnych względów wypadły z programu tegorocznego wyjazdu).











poniedziałek, 26 maja 2025

Z dala od domu (72): Trzecia Kartagina, czyli Tunezja na szybko

Kilka dni w Tunezji w trybie dodatku do majówki opisane tutaj.

Zdjęcia pod tym linkiem (tradycyjnie jedno na zachętę poniżej).

A mapka poglądowa tutaj.



poniedziałek, 19 maja 2025

Z dala od domu (71): Majówka - krajówka.

Tym razem majówkę spędzaliśmy patriotycznie (z odchyleniem religijnym), a mianowicie na południowym wschodzie naszego kraju. Z czego pobieżne sprawozdanie pod tym linkiem, zdjęcia pod tamtym linkiem (jedno tradycyjnie na zachętę poniżej), plus poglądowa mapka tutaj.



sobota, 12 kwietnia 2025

Z dala od domu (70): Wyspa zapomnianych mitów - Sardynia od góry do dołu

Aby powitać wiosnę (której nadejście do Polski ślimaczy się niemiłosiernie) wybraliśmy się na Sardynię - gdzie w zasadzie wiosna się już kończy. To co udało się nam zobaczyć, przemyśleć i przeżyć pod tym linkiem.

Zdjęcia do wglądu tutaj (tradycyjnie jedno poniżej na zachętę), a poglądowa mapka (na żółto to, czego nie widzieliśmy, na fioletowo miejsca zwiedzone) tam.



niedziela, 9 marca 2025

Z dala od domu (69): Bogota na bogato (i inne atrakcje)

 Konstrukcja taryf lotniczych narzuciła nam tradycyjne lutowe wakacje w formule "zimno-zimno, ciepło-ciepło" - a więc po kolei:

- spacer po zimowym Oslo - zdjęcia tutaj, a mapka tam

- Chicago w lutym (na dwa razy) - zdjęcia tutaj, a mapka tam

- Panama City - zdjęcia tutaj

- Cartagena (de los Indias)

- Bogota

- Zona Cafetera

(zdjęcia Kolumbia)

(mapka Panama plus Kolmbia tutaj)




niedziela, 12 stycznia 2025

Z dala od domu (68): Ten ostatni kawałek Krety

Najmilejsi,

Podobno nowy rok trzeba zacząć od tego, co się lubi robić najbardziej, więc zorganizowaliśmy sobie krótki wyjazd na Kretę. Motywacje i przebieg opisane w tym linku, a zdjęcia tutaj (tradycyjnie jedno na zachętę poniżej). 

Niech się Wam nowy, świeżo zaczęty rok układa jak najlepiej - życzymy Wam tego, co sobie sami życzycie, tylko w dwójnasób i szybciej.








wtorek, 10 grudnia 2024

Z dala od domu (67): Paryż solo i w duecie

Gdybyśmy mieli wybrać miejsce na weekend w początkach grudnia, Paryż niekoniecznie przyszedłby nam do głowy w pierwszej kolejności, ale akurat “samo przypełzło” - wypadł mi wyjazd zawodowy w Dolinę Loary, więc umówiliśmy się z Dorotą w Paryżu, skoro i tak byłem już we Francji.

Co z tego wynikło, do przeczytania tutaj.

Zdjęcia pod tym linkiem - (pierwsze trzydzieści to jeszcze Tours) tradycyjnie jedno paryskie poniżej na zachętę.




poniedziałek, 18 listopada 2024

Z dala od domu (66): Peloponez dla (coraz bardziej) zaawansowanych

Zdaniem wielu Peloponez to taka najprawdziwsza, najbardziej autentyczna, skoncentrowana w swej greckości, Grecja. Coś w tym jest, bo ciągnie nas tam rok po roku, z czego sprawozdanie w dwóch częściach, oraz link do zdjęć.

Część pierwsza: Matinea - Tegea - Megalopolis - Messene - Pałac Nestora - Pylos

Część druga: Argilos - Olimpia - Elis - Patras - Aigion - Sikyon - Feneos - Salamina

Zdjęcia tutaj (tradycyjnie jedno na zachętę poniżej.


Mapka poglądowa (obejmująca również zeszłoroczny Peloponez oraz poprzednią Kretę)